Pierwszy plan był taki, żeby napisać recenzję chyba już kultowego podręcznika „Testowanie i jakość oprogramowania”. Ale po pierwsze nawet się nie łudzę, że przebrnę przez całość, a po drugie wielu z Was z powodu wspomnianej kultowości i tak z tym tytułem już się spotkała. Omówię go dzisiaj tak czy siak, ale w troszkę innym kontekście. Książka Adama Romana jest jedną z trzech, których od długiego czasu nie odkładam nawet na półkę i do których zaglądam niemal codziennie. I o tych kolubrynach, bo każdą z nich można z powodzeniem wbijać gwoździe, w dzisiejszym wpisie będzie.

Adam Roman: „Testowanie i jakość oprogramowania”

Tak jak wspomniałam, pewnie większość z Was zna, widziało, miało w rękach, korzystało. Ale blog jest poświęcony testowaniu, więc grzechem byłoby nie wspomnieć, że ta książka na stałe gości mojej bibliotece.

Pierwsze wydanie nabyłam w formie elektronicznej. Ale niestety na kindlu ciężko jest przekartkować książkę, a nie zawsze wiem, czego szukam, albo szukam inspiracji, a wtedy trudno o konkrety. Zniechęcało mnie to z resztą do częstego sięgania po pozycję, więc jak korzystając okazji drugiego wydania stałam się posiadaczką wersji papierowej. I moje testerskie życie stało się łatwiejsze. Dużo rzadziej korzystam z Google’a, ponieważ książka jest tak ułożona, że wszystkie potrzebne informacje znajduję niemal intuicyjnie. A jak to mawiał Albert Einstein: „Nie wierz we wszystko, co przeczytasz w Internecie”.

Nie ma takiej rzeczy związanej z testowaniem i jakością, a często w ogóle z wytwarzaniem oprogramowania, która nie została szeroko omówiona i wyjaśniona w podręczniku. No i jest to wiedza pewna, sprawdzona, rzekłabym: uniwersytecka.
Dlatego jeśli jesteś testerem, a nie masz jeszcze swojego egzemplarza, koniecznie przemyśl jego zdobycie.

Andrew S. Tanenbaum i David J. Wetherall: „Sieci Komputerowe”

Ten tytuł prawdopodobnie jest znany tym z Was którzy studiowali informatykę lub coś pokrewnego. Ja jestem szczęśliwą posiadaczką wydania piątego, które pomogło mi najpierw napisać pracę inżynierską, a potem przebrnąć przez studia drugiego stopnia. Od tego czasu towarzyszy mi niemal bez przerwy.

To, czego nie ma u Adama Romana, jest tutaj. Kompletna, i ponownie – sprawdzona, wiedza na temat IT. Autorzy omówili wszystkie warstwy sieci w modelu TCP/IP, rozbili je wręcz na atomy. Jest też obszerny rozdział poświęcony bezpieczeństwu, dający solidne podstawy tym, których interesują testy penetracyjne, albo po prostu chcą poszerzyć wiedzę z zakresu testów niefunkcjonalnych.

Jest tu wiele treści, które ciężko znaleźć w Internecie, a nawet znalezione pozostawiają wątpliwości co do ich rzetelności. I żeby nie być gołosłowną podam Wam przykład z własnego doświadczenia. Potrzebowałam zrozumieć jak działa strumieniowanie wideo i dźwięku. Przez blisko 3 miesiące szukałam sensownego wytłumaczenia przez Google. Aż w końcu przypomniałam sobie o „Starym dobrym Tannenbaumie” i przeszukałam indeks. Pół godziny później wiedziałam wszystko, co było mi potrzebne.

A, i choć nie ma to wpływu na merytorykę, to okładka wydania piątego jak dla mnie jest obłędna! 🙂

James A.F. Stoner i Charles Wankel: „Kierowanie”

O testach było, o sieciach też. To teraz coś bardziej „zarządczego”. Bo jak wytwarzanie oprogramowania, to agile, a jak agile, to jednak kierowanie. Kolejny podręcznik wrócił do mych łask całkiem niedawno, ale skradł moje serce. Dlaczego? Bo odkryłam, że to wszystko o czym mówi SCRUM, Jurgen Appelo i w ogóle „nowoczesna szkoła zarządzania” w gruncie rzeczy… nie jest niczym nowym. Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o kierowaniu znajdziecie w tej książce. Niektóre tematy są paradoksalnie ujęte w nawet bardziej nowoczesny sposób: nie znajdziemy sposobu na “rozwiązywanie konfliktów”, a raczej na zarządzanie nimi. Autorzy wierzą, że każdy kryzys, odpowiednio kierowany, może przynieść pozytywne skutki. Jest o budowaniu zespołu i samym procesie rekrutacji (coś dla tych, którzy prowadzą “castingi” w swoich firmach :)), delegowaniu zadań i uprawnień czy o strategii planowania. Z wiedzą z tej książki żadna metodyka nie będzie straszna, zarówno dla „kierowników”, jak i „kierowanych”. I wszystko w jednym miejscu.

Niestety, wydanie z tego co wiem nie było wznawiane i żeby zdobyć książkę, trzeba przeszukiwać rynek wtórny.

Książek, z których można czerpać wiedzę jest sporo. Ale warto mieć kilka takich, do których wraca się często, bo są źródłem sprawdzonej, akademickiej wiedzy. Dziś opisałam te, które są dla mnie „papierową Wikipedią”. A może Wy polecicie mi coś ciekawego? 🙂

Podobał Ci się wpis? Podziel się ze znajomymi:


Najnowsze wpisy

Teoria vs. Praktyka

Kto z Was nigdy nie zastanawiał się nad tym, czy teoria jest do czegoś potrzebna, niech pierwszy rzuci we mnie „Testowaniem oprogramowania”.

CzytanQA: Trzy książki, bez których nie mogę się obejść

Książka Adama Romana pt. „Testowanie i jakość oprogramowania” jest jedną z trzech, których od długiego czasu nie odkładam nawet na półkę i do których zaglądam niemal codziennie.

Narzędzia, które ułatwiają mi (testerski) żywot

Stawiam, że każdy z Nas zna kilka takich aplikacji, które choć do testów czy programowania nie są zbyt potrzebne, to ułatwiają nam życie i które są jednymi z pierwszych instalowanych na świeżym systemie.